Typowy przypadek

Automatyzacja zamówień ze sklepu i Allegro do systemu magazynowego

Sprzedajesz w kilku miejscach naraz — własny sklep, Allegro, czasem jeszcze zapytanie mailem. Każde z tych miejsc ma swój panel, a system magazynowy i księgowość mają swój. Ktoś w firmie codziennie przepisuje te same dane z jednego okna do drugiego.

Zwykle pochłania
8 do 12 h/tyg.
Koszt wdrożenia
3000 do 9000 zł
Zwrot po
3 do 6 mies.
Twoje liczby

Ile ten proces kosztuje Cię rocznie

Suwaki startują od wartości typowych dla tego procesu. Podmień je na swoje — wynik przelicza się od razu, bez zakładania konta i bez podawania adresu e-mail.

2
5 h
7 000 zł
80%

Ten proces kosztuje Cię

0 zł rocznie

Realnie odzyskasz od 0 zł do 0 zł rocznie

Liczymy tak: wynagrodzenie razy mnożnik kosztu pracodawcy 1,2 dzielone przez 173 godziny miesięcznie daje stawkę godzinową. Ta stawka razy godziny w roku daje koszt procesu. Z odzysku bierzemy pasmo od 40% do 70%, bo część czasu odzyskanego na papierze wraca jako nadzór nad automatem i obsługa wyjątków. To celowo ostrożny widełkowy szacunek, nie obietnica.

Skąd biorą się te godziny

Przepisanie zamówienia to rzadko samo wklejenie adresu. Trzeba sprawdzić, czy towar jest na stanie, dopasować indeks produktu z Allegro do indeksu w magazynie, ustawić metodę wysyłki, wygenerować list przewozowy, a potem wrócić do panelu sprzedaży i oznaczyć zamówienie jako zrealizowane. Przy dziesięciu zamówieniach dziennie to kilka minut na sztukę. Przy pięćdziesięciu to już jest czyjeś pół etatu.

Drugi koszt nie widać w godzinach. Ręczne przepisywanie generuje błędy: zły rozmiar, zły adres, towar sprzedany dwa razy, bo stan magazynowy zaktualizował się dopiero wieczorem. Reklamacja kosztuje więcej, niż samo zamówienie było warte, a przy sprzedaży na Allegro odbija się jeszcze na ocenie konta.

Co robi automatyzacja

Zamówienie z każdego kanału trafia do jednego miejsca w tej samej postaci. Indeksy produktów mapuje się raz, przy wdrożeniu, więc „koszulka L czarna" z Allegro i pozycja z systemu magazynowego to od tej pory ten sam produkt. Stan schodzi w momencie zamówienia, a nie na koniec dnia, więc nadsprzedaż przestaje być możliwa.

Wysyłka i status wracają tą samą drogą. Numer listu przewozowego wraca do panelu sprzedaży i do klienta, zamówienie zmienia status samo, a dokument sprzedaży powstaje z tych samych danych. Człowiek zostaje przy wyjątkach: nietypowa dostawa, niekompletny adres, zwrot.

Ile to kosztuje i kiedy się zwraca

Wdrożenie mieści się zwykle w przedziale 3 000 do 9 000 zł. O tym, gdzie w nim wyląduje Twoja wycena, decyduje przede wszystkim liczba systemów do połączenia i to, czy każdy z nich ma gotowe API. Sklep na popularnym silniku i magazyn z otwartym interfejsem to dolna granica; system magazynowy sprzed dziesięciu lat, do którego trzeba wejść przez eksport plików, to górna.

Kalkulator powyżej liczy zwrot na Twoich liczbach. Wpisz, ile osób i ile godzin tygodniowo faktycznie na to schodzi — domyślne wartości są typowe dla tego procesu, ale to Twoje dane decydują o wyniku.

Kto to zbuduje

Wykonawcy pracujący na tych narzędziach

Ten proces buduje się najczęściej na poniższych narzędziach. Każdy odnośnik otwiera katalog zawężony do wykonawców, którzy je zadeklarowali — stawki, dostępność i oceny z rozliczonych kontraktów.

Najczęstsze pytania

Zwykle 3 000 do 9 000 zł jednorazowo. Cena zależy głównie od tego, ile systemów trzeba połączyć i czy każdy z nich udostępnia API. Integracje API mieszczą się na platformie w przedziale 1 500 do 10 000 zł, a ten proces jest w jego środkowej części, bo prawie zawsze łączy więcej niż dwa systemy.

Integracja tej wielkości to zwykle 5 do 40 godzin pracy, czyli od kilku dni do trzech tygodni przy jednym wykonawcy. Najczęstszym opóźnieniem nie jest praca nad przepływem, tylko czekanie na dostępy i klucze API od dostawców systemów.

Jeśli system ma API albo pozwala na eksport i import plików, to tak. Systemy bez żadnego z tych dwóch da się obsłużyć, ale wdrożenie idzie wtedy w górę widełek. Opisz swój zestaw narzędzi w Concierge — dostaniesz odpowiedź, zanim za cokolwiek zapłacisz.

Dobrze zbudowany przepływ zgłasza błąd, zamiast go połykać: zamówienie, które nie przeszło, ląduje na liście do obsługi ręcznej i ktoś dostaje o tym powiadomienie. Warto zapytać o to w wycenie — obsługa wyjątków bywa pomijana i wychodzi dopiero przy pierwszej awarii.