Trwa faza przed otwarciem. Zostało 48 z 50 miejsc dla Partnerów-założycieli. Zajmij miejsce
Używamy plików cookie, aby zapewnić działanie platformy oraz (opcjonalnie) analizować ruch. Wybierz swoje preferencje:
Kiedy freelancer no-code powinien wziąć drugą osobę: sygnały, podwykonawca, wspólnik czy etat, podział przychodu, formalności i agencja na Qerify.
Czas na drugą osobę przychodzi, gdy odrzucasz zlecenia z braku czasu albo gdy opieka nad starymi projektami zabiera Ci czas na nowe. Pierwszym krokiem zwykle nie jest etat, tylko stały podwykonawca na umowie B2B, który przejmuje część pracy w konkretnych projektach. Agencja z własną nazwą i ludźmi przychodzi później, gdy ta współpraca się sprawdzi.
Freelancer no-code rzadko ma jeden moment, w którym „wie”, że trzeba kogoś wziąć. Częściej narasta kilka sygnałów naraz. Warto je nazwać, bo każdy prowadzi do innego rozwiązania:
Pierwsze dwa sygnały mówią o skali: potrzebujesz więcej godzin tego samego rodzaju. Czwarty mówi o kompetencjach: potrzebujesz kogoś, kto umie coś innego. To dwa różne profile ludzi i dwa różne modele współpracy.
Zanim kogoś weźmiesz, sprawdź jeszcze, czy problemem nie jest cena. Jeśli odrzucasz zlecenia, a Twoja stawka jest przy dolnej granicy widełek rynkowych, podniesienie jej może zmniejszyć liczbę projektów do takiej, którą obsłużysz sam, przy wyższym przychodzie. Według benchmarków Qerify stawki specjalistów no-code w Polsce mieszczą się w przedziale 80-300 zł za godzinę (szacunek zespołu, stan na 4 sierpnia 2026).
Trzy formy różnią się tym, kto ponosi koszt, gdy zleceń jest mniej, i ile masz kontroli nad pracą:
| Forma | Koszt stały | Ryzyko przy przestoju | Kontrola nad pracą | Kiedy pasuje |
|---|---|---|---|---|
| Podwykonawca B2B | brak, płacisz za projekt albo godziny | po stronie podwykonawcy | umowna, przez zakres i odbiór | pierwszy krok, zmienne obłożenie |
| Wspólnik | brak pensji, dzielicie zysk | wspólne | wspólne decyzje | ktoś wnosi klientów albo inną specjalizację |
| Pracownik na etacie | pensja co miesiąc | po Twojej stronie | pełna, ze stałym czasem pracy | stałe obłożenie przez wiele miesięcy |
Dla większości freelancerów pierwszym krokiem jest podwykonawca. Nie zobowiązujesz się do stałej pensji, a sprawdzasz, czy umiesz delegować pracę: pisać zakres, odbierać wyniki, poprawiać cudze scenariusze. Ta umiejętność jest potrzebna w każdej z trzech form, a na podwykonawcy uczysz się jej najtaniej.
Wspólnik to decyzja na lata. Ma sens, gdy druga osoba wnosi coś, czego nie kupisz za stawkę godzinową: własnych klientów, specjalizację uzupełniającą Twoją albo umiejętność sprzedaży. Wspólnik, który robi to samo co Ty, w praktyce jest podwykonawcą z udziałem w zysku.
Pierwszego podwykonawcy nie testuj na najważniejszym kliencie. Daj mu płatne zadanie przy mniejszym projekcie: jeden scenariusz z jasnym zakresem i kryterium odbioru. Zobaczysz, jak pisze, jak dokumentuje i jak reaguje na uwagi, a ryzyko dla klienta jest małe.
Etat ma sens dopiero wtedy, gdy przez kilka miesięcy z rzędu masz pracę dla drugiej osoby na pełny czas. Przy zmiennym obłożeniu pensja w słabym miesiącu idzie z Twojego zysku.
Najprostszy podział to rozliczenie za projekt. Klient płaci Tobie, Ty płacisz podwykonawcy uzgodnioną stawkę za jego część. Różnica to Twoje wynagrodzenie za pozyskanie klienta, prowadzenie projektu i odpowiedzialność przed klientem.
Przykład rachunku, bez wartości rekomendowanych: kontrakt na Qerify o wartości 10 000 zł. Zatrzymujesz 90 procent, czyli 9 000 zł. Podwykonawca wykonuje 40 godzin przy stawce 120 zł, czyli 4 800 zł. Tobie zostaje 4 200 zł za analizę, prowadzenie, testy i kontakt z klientem. Jeśli ta kwota nie pokrywa Twoich godzin, wycena projektu była za niska, a nie podwykonawca za drogi.
Trzy modele podziału, które się sprawdzają:
Odpowiedzialność wobec klienta zostaje u Ciebie, nawet jeśli pracę wykonał podwykonawca. To Ty podpisujesz kontrakt i to do Ciebie klient przyjdzie z reklamacją. Dlatego odbiór pracy podwykonawcy rób przed oddaniem etapu klientowi, nie po nim.
Przy podwykonawcy na umowie B2B lista jest krótka, ale każdy punkt ma znaczenie:
To informacja praktyczna, a nie porada prawna. Wzór umowy z podwykonawcą warto raz przygotować z prawnikiem i używać przy kolejnych osobach.
Na Qerify możesz działać jako osoba, jako agencja z własną nazwą albo jako zespół. Agencję i zespół zakłada konto, które ma zatwierdzony profil Partnera, więc ścieżka zawsze zaczyna się od profilu osobistego. Profil osobisty zostaje także po założeniu agencji.
Najważniejsze różnice w praktyce:
| Kwestia | Agencja | Zespół |
|---|---|---|
| Kto zakłada | zatwierdzony Partner | zatwierdzony Partner |
| Kogo można zaprosić | osobę z kontem Partnera | zatwierdzonego Partnera |
| Weryfikacja przed katalogiem | tak, ręczna | tak, ręczna |
| Na jakie konto idzie wypłata | konto Stripe Connect agencji | konto Stripe Connect zespołu |
| Kto podpisuje kontrakt | właściciel albo manager | właściciel albo manager |
Wypłata z etapu idzie jednym przelewem na konto agencji albo zespołu, po prowizji. Platforma nie dzieli jej między członków. Rozliczenie z ludźmi, którzy pracowali przy projekcie, robisz sam, według umów z nimi, i dlatego model podziału z poprzedniej sekcji warto ustalić przed pierwszym wspólnym kontraktem. Agencja płaci prowizję według stawki domyślnej, bo plan Pro jest dostępny tylko dla freelancerów, ale limit trzech aktywnych kontraktów planu Free agencji nie dotyczy.
Szczegóły ról, weryfikacji i fakturowania opisuje wpis o agencji no-code na Qerify. Firmy szukające wykonawców do większych wdrożeń trafiają na stronę agencji no-code. Skąd brać kolejne zlecenia, gdy już masz komu je dać, opisuje wpis o tym, gdzie freelancer automatyzacji szuka klientów.
Masz już stałego podwykonawcę albo osobę, z którą chcesz brać większe projekty? Załóż profil agencji albo zespołu w panelu Partnera i zgłoś go do weryfikacji, zanim pojawi się pierwszy wspólny kontrakt. Ścieżkę od profilu osobistego do agencji opisuje strona dla Partnerów.