Trwa faza przed otwarciem. Zostało 49 z 50 miejsc dla Partnerów-założycieli. Zajmij miejsce

Podgląd: jesteś zalogowany jako — do Tylko do odczytu.
Opisz problem
Cennik
Dla Partnerów
Zaloguj sięZałóż konto
Zlecasz komuś
WykonawcyFreelancerzy, agencje i zespołyGiełda zleceńDodajesz ogłoszenie i wybierasz najkorzystniejszą ofertę
Gotowe rozwiązania i wiedza
Gotowe automatyzacjeRozwiązania typowych problemów w firmachSzkoleniaPraktyczna wiedza z AI i automatyzacji
Nie wiesz, od czego zacząć?
Audyt procesówLista procesów do automatyzacji z kwotą oszczędności · Discovery
CennikDla Partnerów
Opisz problem
Zaloguj sięZałóż konto

Używamy plików cookie, aby zapewnić działanie platformy oraz (opcjonalnie) analizować ruch. Wybierz swoje preferencje:

Polityka cookiesPolityka prywatności

Łączymy firmy z ekspertami automatyzacji. Opisz problem, AI dobierze wykonawcę, depozyt zabezpieczający (escrow) chroni płatność.

ProduktAI ConciergeWykonawcy automatyzacji

Eksperci: Make · n8n · Zapier · Bubble

Dla PartnerówTop EksperciGotowe rozwiązaniaSzkoleniaCennikGenerator briefuBlog
Dla firmGiełda zleceńAudyt procesów (Discovery)AgencjeGotowe ZespołyPorównania platformSłownik pojęć
FirmaO nasRegulaminPolityka prywatności i cookiesCookiesKontakt

Damian Walicki Consulting · Zbyszewskiego 9 lok. 42, 35-119 Rzeszów
NIP: 8133428095 · REGON: 388123012 · Wpis do CEIDG

Platforma ekspertów automatyzacji © 2026 Qerify

Znajdź. Zweryfikuj. Wdróż.

  1. Strona główna/
  2. Blog/
  3. Agent AI, który co tydzień sprawdza ceny konkurencji
aimaken8n

Agent AI, który co tydzień sprawdza ceny konkurencji

Damian Walicki29 października 20267 min czytania

Monitoring cen konkurencji z agentem AI: co obserwować, jak zbudować to w n8n lub Make, co mówią regulaminy i prawo baz danych, ile to kosztuje.

Agent AI może co tydzień zebrać publiczne cenniki, nowe produkty i opinie o kilku konkurentach, porównać je z poprzednim tygodniem i w poniedziałek rano wysłać krótkie streszczenie zmian. Decyzję o zmianie Twoich cen nadal podejmuje człowiek. Zbieranie danych musi przy tym szanować regulaminy serwisów i prawa producentów baz danych.

Co da się monitorować?

Monitoring konkurencji robiony ręcznie ma jedną wadę: po trzech tygodniach przegrywa z bieżącą pracą. Ktoś otwiera pięć stron w piątek, przepisuje ceny do arkusza, a w czwartym tygodniu arkusz przestaje być uzupełniany. Agent robi to samo w stałym rytmie i pokazuje wyłącznie różnice.

Przykład, do którego będziemy wracać: firma szkoleniowa z Poznania prowadzi szkolenia otwarte z Excela i zarządzania projektami. Obserwuje pięciu konkurentów, którzy publikują ceny na stronach. Co tydzień chce wiedzieć:

  • Ceny: cena szkolenia otwartego za osobę, cena wersji online, rabaty za drugą osobę.
  • Nowe produkty: nowe tematy szkoleń i nowe miasta w kalendarzu.
  • Promocje: kody rabatowe i ceny „do końca miesiąca”, które warto odróżnić od zmian stałych.
  • Opinie: nowe recenzje w wizytówkach Google konkurentów, zwłaszcza negatywne, bo pokazują, czego klienci nie dostali.
  • Oferty pracy: konkurent szuka trzech trenerów w Krakowie, czyli prawdopodobnie otwiera tam działalność.

Ostatni punkt bywa najcenniejszy. Ceny zmieniają się rzadko, a ogłoszenia rekrutacyjne zdradzają plany na kwartał do przodu.

Granica jest jedna: tylko dane publiczne, dostępne bez logowania. Agent nie zakłada kont u konkurencji, nie omija zabezpieczeń przed robotami i nie wypełnia formularzy w ich imieniu.

Jak to zbudować?

Przepływ w n8n albo Make, uruchamiany raz w tygodniu, ma pięć kroków:

  1. Lista źródeł w arkuszu albo w Airtable: adres strony, co z niej wyciągać, kategoria (cennik, kalendarz, opinie, ogłoszenia). Firma szkoleniowa z przykładu ma na liście 5 konkurentów i około 25 adresów.
  2. Pobranie treści: tam, gdzie serwis daje API albo kanał RSS, korzystasz z nich. W pozostałych przypadkach pobierasz stronę zwykłym zapytaniem HTTP. n8n ma do tego węzły pobierania strony i wyciągania fragmentów HTML, Make moduł HTTP i parser tekstu.
  3. Wyciągnięcie danych przez AI: model językowy dostaje treść strony i zwraca dane w stałym formacie, na przykład nazwa szkolenia, cena netto, forma, data. Do każdej liczby dołącza fragment tekstu, z którego ją odczytał.
  4. Porównanie z poprzednim tygodniem: to robi zwykła logika przepływu, nie AI. Nowa cena różna od zapisanej, nowy wiersz w kalendarzu, nowa opinia.
  5. Streszczenie i raport: dopiero lista różnic trafia do modelu, który pisze krótki raport. Mail wychodzi w poniedziałek o 7:00 do osoby, która decyduje o cenach.

Kilka rzeczy psuje taki przepływ w pierwszym miesiącu i warto je przewidzieć w zakresie prac:

  • Wymyślona cena. Model, który nie znajdzie ceny na stronie, potrafi ją „odgadnąć”. Dlatego w kroku 3 każda liczba musi mieć cytat ze źródła, a przepływ sprawdza, czy ta liczba naprawdę występuje w pobranym tekście. Jeśli nie występuje, wynik idzie do raportu jako „do sprawdzenia”, nie jako zmiana.
  • Strona, która nie zwraca treści. Część serwisów buduje cennik skryptem w przeglądarce, więc zwykłe zapytanie HTTP dostaje pustą stronę. Wtedy potrzebne jest narzędzie do renderowania strony, co podnosi koszt i liczbę miejsc, które mogą się zepsuć.
  • Cisza zamiast błędu. Konkurent zmienia układ strony i agent przestaje znajdować ceny. Jeśli przepływ potraktuje to jako „brak zmian”, przez miesiąc będziesz spokojny bez powodu. Raport musi osobno wymieniać źródła, których nie udało się odczytać.
  • Netto, brutto i „od”. Jeden konkurent podaje ceny netto, drugi brutto, trzeci „od 990 zł”. Ustal w scenariuszu, co porównujesz, inaczej raport pokaże zmiany, których nie było.

Co wolno, a czego nie?

To informacja, a nie porada prawna. Przy większej skali pobierania warto skonsultować projekt z prawnikiem.

Pierwsze źródło ograniczeń to regulamin serwisu. Wiele serwisów zakazuje w regulaminie automatycznego pobierania treści. Sprawdź regulamin każdego źródła z listy, zanim dodasz je do przepływu, i potraktuj plik robots.txt jako wyraźny sygnał woli właściciela strony. Szczególnie ostrożnie podchodź do dużych serwisów ogłoszeniowych i porównywarek, bo ich wartością jest właśnie zebrana baza ofert.

Drugie to prawo do baz danych. Polska ustawa o ochronie baz danych z 27 lipca 2001 roku daje producentowi bazy wyłączne prawo do pobierania danych w całości albo w istotnej części. Sprawdzenie raz w tygodniu kilkudziesięciu cen na stronach pięciu firm to inna sytuacja niż skopiowanie całego katalogu produktów konkurenta. Trzymaj się pierwszej.

Trzecie to dane osobowe. Opinie mają autorów, często podpisanych imieniem i nazwiskiem. Do raportu wystarczy treść opinii, ocena i data. Nie zapisuj autorów i nie buduj bazy osób, które wystawiły opinię konkurentowi, bo do tego nie masz podstawy w RODO.

Na koniec zwykła przyzwoitość techniczna: raz w tygodniu, z przerwami między zapytaniami, bez setek odsłon na minutę. Agent ma zachowywać się jak uważny klient, nie jak atak na serwer.

Ile to kosztuje?

W katalogu procesów Qerify najbliższym punktem odniesienia jest monitoring opinii i recenzji klientów, który zbiera nowe opinie z kilku źródeł w jedno miejsce. To widełki z katalogu, nie gwarancja:

PozycjaWartość
Czas pracy ręcznej, który zastępuje monitoring opinii3-6 h tygodniowo
Koszt wdrożenia monitoringu opinii2 000-6 000 zł
Czas zwrotu monitoringu opinii3-6 miesięcy
Pasmo dla automatyzacji na Make, n8n, Zapier2 000-20 000 zł, 10-80 h pracy

Monitoring cen konkurencji w skali z przykładu, czyli pięć firm, około 25 stron i jeden raport tygodniowo, mieści się zwykle w podobnym rzędzie co monitoring opinii. Koszt rośnie z liczbą źródeł, ze stronami wymagającymi renderowania i z oczekiwaną szczegółowością porównań. Do tego dochodzą koszty bieżące: abonament narzędzia, opłaty za wywołania modelu językowego przy każdym przebiegu i poprawki, gdy konkurent przebuduje stronę. Miesięczne koszty narzędzi porównuje wpis o kosztach Make, n8n i Zapiera, a o tym, co psuje się po wdrożeniu, pisze wpis o utrzymaniu automatyzacji.

Jeśli interesują Cię przede wszystkim opinie o własnej firmie, zacznij od strony monitoringu opinii klientów z kalkulatorem zwrotu.

Co robić z raportem?

Raport ma być krótki: pięć do dziesięciu linii, każda z linkiem do źródła i datą odczytu. Przykład z firmy szkoleniowej: „Konkurent B obniżył cenę szkolenia z Excela zaawansowanego z 1 290 do 1 090 zł netto. Konkurent D dodał termin w Krakowie. Konkurent A: strony z cennikiem nie udało się odczytać”.

Zmianę własnych cen opieraj na regule ustalonej z góry, nie na emocji z poniedziałku. Na przykład: reagujemy, gdy konkurent jest tańszy o więcej niż ustalony próg na jednym z dziesięciu najważniejszych szkoleń przez co najmniej dwa kolejne raporty. Próg ustalasz sam, wynika z Twoich marż.

Agent nie zmienia cen automatycznie. Jeden błędny odczyt wystarczy, żeby obniżyć cenę na podstawie liczby, której na stronie nie było. Dwa takie systemy po obu stronach rynku potrafią też ścigać się w dół bez udziału człowieka. Promocja konkurenta ważna przez tydzień nie jest powodem do trwałej obniżki.

Najwięcej daje zestawienie raportu o konkurencji z Twoimi danymi. Jeśli w tym samym tygodniu spadła liczba zapisów na szkolenie, którego cenę obniżył konkurent, masz powód do rozmowy. Jak zbudować raport sprzedaży, który przychodzi sam w poniedziałek, opisuje wpis o automatycznym raporcie sprzedaży. Ten sam schemat cotygodniowego agenta, skierowany na własną firmę, opisuje wpis o AI jako tajemniczym kliencie.

Wykonawców, którzy budują takie przepływy w n8n, także na własnym serwerze, znajdziesz w katalogu ekspertów n8n. Opisz Concierge'owi, kogo i co chcesz obserwować: lista konkurentów, rodzaje danych i to, kto ma dostawać raport, wystarczą do pierwszego briefu.

Skąd te liczby?

  • Godziny, koszt wdrożenia i czas zwrotu monitoringu opinii oraz pasmo kosztów automatyzacji: katalog procesów Qerify, widełki z 4 sierpnia 2026, przegląd procesu 22 września 2026. To szacunek zespołu, nie statystyka z rozliczonych kontraktów.
  • Prawo producenta bazy danych: art. 6 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych, stan na październik 2026.
  • Firma szkoleniowa, 5 konkurentów, 25 adresów i ceny w przykładowym raporcie: przykład ilustracyjny, nie dane klienta.

O autorze

Damian Walicki

Założyciel Qerify

Przez ponad 12 lat budował i skalował sprzedaż oraz marketing B2B na rynkach międzynarodowych, ostatnio jako Head of Business Division w nPhoto, z zespołem ponad 60 osób. Założył Qerify, żeby firmy mogły zlecać automatyzację procesów sprawdzonym wykonawcom, a budżet czekał w depozycie do odbioru każdego etapu.

LinkedIn

Powiązane

  • Ankiety satysfakcji
  • Baza wiedzy AI
  • Ewidencja czasu pracy
  • Qerify vs Upwork
  • Wykonawcy: Zapier