Automatyzacja publikacji w mediach społecznościowych
Ten sam post trzeba dziś wkleić osobno na Facebooka, Instagrama i LinkedIna, za każdym razem dopasowując format i porę publikacji. Przy kilku postach tygodniowo to praca, która wraca co tydzień w tej samej postaci.
Ile ten proces kosztuje Cię rocznie
Suwaki startują od wartości typowych dla tego procesu. Podmień je na swoje — wynik przelicza się od razu, bez zakładania konta i bez podawania adresu e-mail.
Ten proces kosztuje Cię
Realnie odzyskasz od 0 zł do 0 zł rocznie
Liczymy tak: wynagrodzenie razy mnożnik kosztu pracodawcy 1,2 dzielone przez 173 godziny miesięcznie daje stawkę godzinową. Ta stawka razy godziny w roku daje koszt procesu. Z odzysku bierzemy pasmo od 40% do 70%, bo część czasu odzyskanego na papierze wraca jako nadzór nad automatem i obsługa wyjątków. To celowo ostrożny widełkowy szacunek, nie obietnica.
Skąd biorą się te godziny
Publikacja tego samego posta na kilku kanałach to nie jedno kliknięcie, tylko powtórzenie tej samej czynności dla każdego kanału osobno: dopasowanie formatu obrazka, skrócenie albo wydłużenie tekstu, ustawienie godziny. Przy trzech, czterech postach tygodniowo na trzech kanałach to już kilkanaście osobnych publikacji miesięcznie.
Drugi koszt to plan, który się rozjeżdża. Bez jednego miejsca z harmonogramem łatwo opublikować dwa razy to samo albo pominąć kanał, na którym akurat jest najwięcej odbiorców danej treści.
Co robi automatyzacja
Treść przygotowana raz, w jednym miejscu, trafia na wszystkie wskazane kanały w zaplanowanej porze, z formatem dopasowanym do każdego z nich. Harmonogram jest widoczny dla całego zespołu, więc widać z wyprzedzeniem, co i kiedy zostanie opublikowane.
Statystyki z każdego kanału wracają do jednego zestawienia, zamiast żyć osobno na czterech platformach. To pozwala porównać, która treść działa najlepiej, bez ręcznego przepisywania liczb z każdego panelu.
Ile to kosztuje i kiedy się zwraca
Wdrożenie mieści się zwykle w 2 000 do 6 000 zł, w dolnej części widełek automatyzacji na platformie. Cena zależy od liczby kanałów i od tego, czy potrzebne jest też zestawienie statystyk, a nie tylko sama publikacja.
Zwrot następuje w trzecim do piątego miesiąca. Policz w kalkulatorze, ile godzin tygodniowo zajmuje dziś ręczna publikacja i dopasowywanie treści do każdego kanału z osobna.
Wykonawcy pracujący na tych narzędziach
Ten proces buduje się najczęściej na poniższych narzędziach. Każdy odnośnik otwiera katalog zawężony do wykonawców, którzy je zadeklarowali — stawki, dostępność i oceny z rozliczonych kontraktów.
Najczęstsze pytania
Zwykle 2 000 do 6 000 zł jednorazowo, w dolnej części widełek automatyzacji na platformie wynoszących do 20 000 zł. Cena rośnie z liczbą kanałów i z potrzebą zestawiania statystyk w jednym miejscu.
Nie, zdejmuje z niej ręczne wklejanie i pilnowanie harmonogramu. Tworzenie treści i reagowanie na komentarze zostają po stronie człowieka, bo to one decydują o jakości obecności marki.
Większość popularnych kanałów udostępnia API do publikacji. Zakres zależy od aktualnych zasad danej platformy, dlatego warto sprawdzić to na etapie wyceny, nie po podpisaniu umowy.
Dobrze zbudowany przepływ zgłasza błąd zamiast go pomijać, więc zespół wie, że post nie wyszedł, zanim zorientuje się klient. Warto zapytać o to wprost w wycenie, bo obsługa błędów bywa pomijana w tańszych ofertach.